Artykuły - Słowo

Tajemnicza powieść – Rękopis znaleziony w Saragossie Jana Potockiego

Rękopis znaleziony w Saragossie to najlepsza powieść polskiego Oświecenia, zachwycająca tak budową (kunsztowna konstrukcja szkatułkowa), jak i tematyką (historie fantastyczne). Książka Potockiego jest naśladowaniem Dekameronu Boccaccia (każdy rozdział to jeden dzień, wszystkich jest 66), a tematyką nawiązuje do Opowieści z tysiąca i jednej nocy. Wedle jednej z anegdot, sam pisarz miał co wieczór opowiadać kolejną historię swej obłożnie chorej żonie. W przypadku tej niesamowitej książki życie pisarza jest równie fascynujące, jak jego dzieło. Jan Potocki wywodził się ze znakomitej rodziny arystokratycznej, obrał jednak zupełnie inną drogę niż jego utytułowani krewni – pragnął zostać naukowcem i badaczem starożytnych cywilizacji. Był autorem tablic porównawczych dotyczących historii starożytnej, znawcą tajnej gwary czerkieskiej, którą książęta z tego narodu posługiwali się podczas swoich obrzędów, posłem cara Rosji do Chin i wreszcie odważnym aeronautą – wraz z J.-P. Blanchardem odbył lot balonowy nad Warszawą. Zachwycony tym wyczynem król Stanisław August Poniatowski nakazał wybić z tej okazji specjalny medal. Jak zanotowali świadkowie, Potocki wsiadł do kosza balonu wraz ze swym służącym Turkiem i psem. Potocki odbył też niezliczoną ilość podróży po Europie i północnej Afryce, utrwalając swe spostrzeżenia w artykułach, które nie znajdowały zrozumienia w kołach naukowych. Pisarz postrzegany był bowiem jako arystokratyczny dyletant, bogacz, bawiący się nauką z nudów, a nie prawdziwy badacz, którego celem są znaczące odkrycia. Niezrozumienie, z którym się spotykał, nie służyło zdrowiu Potockiego. Przez całe życie cierpiał na neurastenię i depresję. Podczas silnych napadów depresji opiłowywał srebrną gałkę oderwaną od cukiernicy; kiedy kulka osiągnęła pożądaną wielkość, pisarz oddał ją księdzu do pobłogosławienia, po czym nabił nią pistolet i strzelił sobie w usta.

Jan Potocki, autor Rękopisu znalezionego w SaragossieŚmierć Potockiego była jednak dopiero początkiem „życia” jego największego dzieła Rękopisu znalezionego w Saragossie. Dzieje tej książki są niemniej fascynujące i tajemnicze, jak życie jej autora. Przed śmiercią Potockiego ukazało się zaledwie 158, a potem 49 stron wydanych w Petersburgu. Autor wszystkie swe książki wydawał w nakładzie stu egzemplarzy, i właśnie tyle sztuk liczyły pierwsze Dni – bo tak nazywała się początkowo powieść. Książka została napisana po francusku, a sam Potocki (a potem jego wielbiciele, np. Puszkin) nadawali jej różne tytuły: Pierwszy Dekameron, Dni hiszpańskie, Pośród wisielców i Trzech wisielców. Dzisiejszy tytuł pochodzi od tłumacza na język polski, Edmunda Chojeckiego, i jak się wydaje jest najbliższy zamysłowi pisarza – informacja o niezwykłym rękopisie, znalezionym w Saragossie podczas kampanii napoleońskiej, znajduje się w Przedmowie. Najbardziej niesamowite w historii tej powieści jest to, iż nie istnieje żadna kompletna i oryginalna wersja książki – Chojecki dokonał przekładu z kopii, która nie zachowała się do naszych czasów (być może w ogóle nie istniała?). Fragmenty dzieła Potockiego zostały rozrzucone po całej Europie (Rosja, Francja), ale nawet zebrane razem nie dają całości, z której wykonano przekład. Jest to najbardziej tajemnicza i niezwykła część historii Rękopisu znalezionego w Saragossie.

Kadr z filmu Rękopis znaleziony w Saragossie, reż Wojciech Jerzy Has 1965

Powieść Potockiego jest pamiętnikiem Alfonsa van Worden, młodego kapitana gwardii wallońskiej, który odbywa misję w Hiszpanii. Alfons – po kądzieli – pochodzi ze starego mauretańskiego rodu Gomelezów, co początkowo nie wydaje mu się ani istotne, ani godne uwagi. Wszystko zmienia się jednak, gdy trafia w góry Sierra Morena, a opuszczony w tajemniczych okolicznościach przez dwóch służących, musi spędzić noc w nawiedzonej gospodzie Venta Quemada. Nocą przychodzą do niego dwie piękne muzułmanki: Emina i Zibelda, podające się za jego kuzynki z rodu Gomelezów. Po upojnej nocy z niezwykłymi kobietami Alfons budzi się na pobliskim wzgórzu, w otoczeniu rozkładających się trupów trzech wisielców. Od tej pory wędrówka van Wordena nabiera cech podróży fantasmagorycznej – spotyka różne osoby, opowiadające mu swoje dzieje, w wielu opowieściach powtarza się ten sam schemat: romans w gospodzie z dwiema kobietami, a potem przykre przebudzenie pod szubienicą, w niemiłym towarzystwie gnijących złoczyńców (m.in. Historia opętanego Paszeko, Historia Rebeki, Historia geometry, Historia Błażeja Hervasa, czyli potępionego pielgrzyma). Ten senny koszmar powraca, niczym odbijany w lustrze. Alfons van Worden, romansując z kuzynkami (które coraz mniej przypominają kobiety z krwi i kości, a coraz bardziej sukuby), poznaje ludzi, którzy mają na niego wielki wpływ i udzielają mu licznych rad: Pustelnika, Kabalistę oraz naczelnika Cyganów, señora Avadoro. W końcu bohater spotyka się z najważniejszą osobą, szejkiem rodu Gomelezów, który odkrywa mu swój tajemniczy plan. Gomelezowie są rodziną muzułmańską, która została zmuszona do przejścia na chrześcijaństwo, ich prawdziwym celem jest zatem restytucja islamu w Hiszpanii. Mogłoby do tego doprowadzić małżeństwo Alfonsa van Worden z Eminą i Zibeldą Gomelez. Cała fabuła okazuje się misterną intrygą Gomelezów – wszystkie osoby, z którymi styka się van Worden są podstawione przez szejka.

Kadr z filmu Rękopis znaleziony w Saragossie, reż Wojciech Jerzy Has 1965

Książka posiada niezwykle skomplikowaną budowę – jedna opowieść wynika z drugiej (konstrukcja szkatułkowa), zaś wszystkie historie spaja opowieść ramowa (dzieje Alfonsa van Worden). W dziele Potockiego dopatrywano się fascynacji romansem arabskim, powieścią Cazotte’a Diabeł zakochany, frenezją i feerią, z których będzie słynął romantyzm. Z pewnością jest to książka niezwykła – pełna wątków fantastycznych, okultyzmu, subtelnej erotyki, ale także poruszająca ważne problemy filozoficzne (nawiązania do Chateaubrianda) oraz religijne (porównanie islamu i chrześcijaństwa) i celne obserwacje obyczajowe.

Agnieszka Krawczyk (EduKrak)