|
|
| Artyku³y - S³owo | |
Sztuka kochania po arabsku
Ogród rozkoszy to niezwyk³y XIII-wieczny traktat o erotyce pióra arabskiego mistrza – Szejka Nefzawiego. Tematycznie nawi±zuje do hinduskiej Kamasutry i Ars amatoria (Sztuki mi³o¶ci) Owidiusza. Ambicj± Nefzawiego by³o stworzenie podrêcznika erotyki, obja¶niaj±cego sekrety rozkoszy, uwodzenia, pieszczot oraz rozmaitych technik mi³osnych – arabskich i hinduskich. Obok porad praktycznych dzie³o pe³ne jest subtelnych podtekstów o charakterze religijnym i ezoterycznym – wa¿na jest tu symbolika liczb, zagadnienia astrologiczne czy obrzêdy. Pod tym wzglêdem – szczególnie je¶li chodzi o przywo³ywane raz po raz historie i anegdoty – Ogród rozkoszy zbli¿a siê do Ba¶ni z tysi±ca i jednej nocy. Na pewno warto po¶wiêciæ tysi±c i jedn± noc na wypróbowanie wszystkich sztuczek opisanych przez uczonego szejka.
Swoj± opowie¶æ Nefzawi rozpoczyna od dziêkczynienia Allachowi – to on stworzy³ kobietê i mê¿czyznê i pozwoli³ im doznawaæ rozkoszy. Nastêpnie wylicza cechy “godnego pochwa³y mê¿czyzny”, który winien byæ “szeroki w piersiach i mieæ ciê¿kie po¶ladki”. “Cz³onek mêski, by dawa³ rozkosz bia³og³owie, musi w najlepszym razie byæ d³ugi na dwana¶cie palców, to znaczy na trzy d³onie, a w najgorszym – na sze¶æ palców, to jest pó³torej d³oni”. Dla panów niedysponuj±cych wymagan± d³ugo¶ci±, szejk nie ma zbyt dobrych wie¶ci: “mê¿czyzna, który ma cz³onek mniejszych rozmiarów, nie jest w stanie zaspokoiæ kobiety”. Nefzawi zaleca mê¿czyznom stosowanie wonno¶ci i pachnide³ – kobieta upojona cudownym zapachem jest bardziej uleg³a i sk³onna, by oddaæ siê wybrankowi. Z kolei “godna pochwa³y niewiasta” powinna “mieæ wysmuk³± postaæ, byæ pulchna i pe³na temperamentu” (widaæ, ¿e w czasach szejka ¿y³y na wschodzie dosyæ nietypowe kobiety – jednocze¶nie smuk³e i pulchne). Urodziwa dama winna mieæ ciemne w³osy i czarne oczy, szyjê d³ug±, piersi obfite, a brzuch kszta³tny. Jej wagina w ¿adnym wypadku nie powinna wydzielaæ przykrego zapachu, a wrêcz przeciwnie – byæ wonna, wilgotna i gor±ca. Aby uczyniæ grê mi³osn± doskona³±, Nefzawi cytuje wytrawnego znawcê sztuki kochania: “Kobieta jest jak owoc, który nie wydziela swej s³odyczy, dopóki nie zaczniesz rozcieraæ go w swych rêkach. Spójrz na ³ody¿kê bazylii – je¶li nie rozetrzesz jej w swych palcach, nie wydzieli ¿adnego zapachu. Czy¿by¶ nie wiedzia³, ¿e ambra, zanim nie zetnie siê z cia³em cz³owieka i nie ogrzeje jego ciep³em, zatrzymuje w swych porach aromat, jaki zawiera. Tak samo jest z kobiet±, Je¶li nie o¿ywisz jej mi³osnymi igrami, pomieszanymi z poca³unkami, k±saniem i dotykaniem, nie otrzymasz od niej tego czego pragniesz, dziel±c z ni± ³o¿e nie zaznasz rozkoszy i nie obudzisz w jej sercu sk³onno¶ci, ani zainteresowania, ani mi³o¶ci do twojej osoby, a wszystkie jej zalety pozostan± w ukryciu”. Po szczegó³owych radach dotycz±cych gry wstêpnej, szejk przechodzi do sposobów “udanego spó³kowania” wymieniaj±c a¿ dwadzie¶cia piêæ sposób hinduskich (w tym tak egzotyczne jak “³uk têczy”, “zespolenie z owc±”, czy “mi³osne rzemios³o u kowala”). Sam Nefzawi przyznaje, ¿e niektóre z pozycji s± trudne do przeprowadzenia, sam przedstawia jedn±, która wyda³a mu siê praktycznie niemo¿liwa do wykonania: “Kobieta k³adzie siê na plecach, mê¿czyzna za¶ siada na jej klatce piersiowej, plecami odwrócony do jej twarzy. Wysuwa on kolana do przodu, a paznokciami palców u nóg wczepia siê w pod³ogê. Nastêpnie unosi biodra kochanki, plecy jej wyginaj±c w ³uk, a gdy jej wulwa znajdzie siê naprzeciwko jego cz³onka, wprowadza go w ni±, tak oto osi±ga swój cel.” Nefzawi doradza tak¿e, jak seks maj± uprawiaæ pary niedobrane wzrostem lub tusz±. I tak gdy mê¿czyzna jest gruby a kobieta smuk³a, inicjatywê winna przej±æ dama, gdy pani jest gruba a jej kochanek w±t³y, najlepsz± bêdzie pozycja na boku. Zdecydowanie najgorzej jest, gdy oboje s± otyli: kochaæ nale¿y siê wy³±cznie od ty³u, a mê¿czyzna musi podtrzymywaæ rêkoma swój brzuch lub nawet podk³adaæ sobie pod niego poduszkê. Na zakoñczenie tej czê¶ci szejk zajmuje siê garbatymi, próbuj±c dobraæ im satysfakcjonuj±cy sposób spó³kowania. Rozwa¿a ró¿ne pozycje, po czym dochodzi do nieweso³ego wniosku: “Je¿eli drobna kobieta po³o¿y siê na wznak, a na jej brzuchu legnie mê¿czyzna z garbem, to bêdzie on wygl±da³ jak przykrywka na wazie. Je¶li za¶ po³±czy siê on w taki sposób z kobiet± roz³o¿yst±, bêdzie przypomina³ hebel stolarski w dzia³aniu”. Nefzawi przestrzega te¿ przed zbytnim wysi³kiem po akcie seksualnym, myciem cz³onka bezpo¶rednio po zespoleniu “bo mo¿e to mieæ zgubne skutki”, a szczególnie przed “spó³kowaniem ze staruch±” (warto zauwa¿yæ, ¿e dla szejka “staruch±” jest ka¿da kobieta starsza do partnera). “Wiedz, i¿ mê¿czyzna, który spó³kuje z kobiet a m³odsz± od siebie, odzyskuje na nowo wigor. Je¿eli jest ona w tym samym wieku co on, nie czerpie z tego ¿adnych korzy¶ci. Wreszcie, gdy niewiasta jest od niego starsza, wysysa ona zeñ wszystkie si³y ¿ywotne”. Na koniec swych wywodów o erotyce szejk przytacza rozmaite nazwy na mêskie i ¿eñskie przyrodzenie. Cz³onek mo¿e zatem nosiæ takie “przydomki” jak “gasid³o namiêtno¶ci”, “dzwoneczek”, “spryciarz”, “dobijaj±cy siê do drzwi”, “jednooki” i jeszcze wiele, wiele innych. Z kolei przyrodzenie ¿eñskie okre¶lane jest jako “ta z ma³ym noskiem”, “milcz±ca”, “nienasycona po¿eraczka”, “ssawka”, “ucieraczka”, czy wreszcie “przecudna”. Ogród rozkoszy zamyka niezawodna recepta dla mê¿czyzny, jak utrzymaæ sprawno¶æ przez ca³± noc: “Powinien usma¿yæ du¿± liczbê jaj na ¶wie¿ym ma¶le lub innym t³uszczu, a gdy s± gotowe, zanurzyæ je w miodzie. Nastêpnie z odrobin± chleba musi zje¶æ tyle tej potrawy, ile tylko jest w stanie, a przez ca³± noc jego cz³onek nie bêdzie potrzebowa³ odpoczynku.”
Bibliografia: Shaykh Nefzawi, Ogród rozkoszy, Warszawa 1998 Agnieszka Krawczyk (EduKrak) |
|
| nastêpny artyku³ » |
|---|






¦wiêty przedmiot - naczynie, kamieñ z nieba, "¶wiêta krew" Chrystusa, "zakazana" Ewangelia?