Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 3
KiepskiBardzo dobry 
Artykuły - Słowo

Świat w Twojej dłoni, czyli o filozofii Philipa K. Dicka

Philip K. DickPhilip Kindred (nazwisko panieńskie matki) Dick to jeden z najciekawszych pisarzy SF, ciągle jednak zbyt mało znany. Nękany licznymi lękami i psychozami (nieprzypadkowo najpopularniejsza polska strona internetowa na temat jego pisarstwa nosi tytuł „mój ulubiony paranoik”), przekonany, że z „tym światem jest coś nie tak”, Dick przez wiele lat był pisarzem niedocenianym. Gwiazdą wielkiego formatu stał się już po śmierci (1982), gdy sukces odniosły ekranizacje jego prozy: Blade Runner, Pamięć absolutna czy Raport mniejszości. Wszystkie powieści i opowiadania Dicka przesiąknięte są specyficzną „duszną atmosferą” – najważniejsze pytanie, które zdaje pisarz to „czym jest rzeczywistość” i „co naprawdę jest rzeczywiste”? Czy świat, który nas otacza jest tylko złudzeniem? A jeśli tak, to kto stworzył tę iluzję? Bóg? Szatan? Jakaś niepojęta istota z kosmosu? Biografowie od dawna spierają się czy Dick cierpiał na schizofrenię, czy też tylko był „dziwakiem”. Na pewno w latach 60. nadużywał alkoholu i środków psychotropowych. Na jego psychice odbiła się też śmierć siostry bliźniaczki (w niemowlęctwie) i odejście ojca. W lutym i w marcu 1974 pisarz doświadczył dziwnego „objawienia” – nazywał później te wydarzenia 2-3-74 – wszystko zaczęło się od promienia różowego, niespotykanego światła, następnie zaczął słyszeć niesamowity mechaniczny głos. Ów głos (ukryty między słowami piosenki The Beatles Strawberry Fields Forever) powiedział mu, iż jego kilkumiesięczny syn Christopher cierpi na poważną wadę wrodzą, niezauważoną przez lekarzy, która może zagrażać jego życiu. Diagnoza otrzymana od „Zebry” (tak Dick nazywał ów tajemniczy głos, ponieważ pojawiał się i znikał w rzeczywistości, jak przeplatające się białe i czarne pasy) potwierdziła się, chłopiec był natychmiast operowany, co prawdopodobnie ocaliło mu życie. Dick nigdy nie przestał się zastanawiać nad fenomenem tego przesłania.

 Android z filmu Blade Runner, reż Ridley Scott

Rozważania nad istotą „Zebry”, statusem rzeczywistości oraz stosunkiem Bóg-człowiek w kontekście teologicznym i filozoficznym są głównym tematem trylogii VALIS, do której poza powieścią Valis zaliczają się jeszcze Boże inwazje oraz Transmigracja Timothy Archera. Valis jest bodaj najciekawszą książką Dicka i na pewno jedyną, w której tak wyraźnie uwypuklił wątek autobiograficzny. Powieść jest właściwie fabularyzowaną biografią pisarza, który występuje w niej w dwóch osobach: jako Phil – znany autor powieści SF, którego książka Czy androidy marzą o elektrycznych owcach właśnie czeka na sfilmowanie (Blade RunnerŁowca androidów) oraz jako Koniolub Grubas (tłumaczenie imienia – Philip (grecki): miłośnik koni oraz nazwiska – Dick (niemiecki): gruby) cierpiący na depresję i owładnięty manią samobójczą. Koniolub i Phil nieustannie ze sobą polemizują, spierają się; Phil uważa Grubasa za wariata, nie do końca odpowiadającego za swoje czyny. Ciekawostką powieści jest fakt, że osobowość bohatera/narratora rozszczepia się na oczach czytelnika, by pod koniec powieści znowu zlać się w jedność i ponownie rozszczepić na skutek pewnego tragicznego wydarzenia. Koniolub Grubas jest bowiem potrzebny Dickowi, by dokładnie wyjaśnić jego doktrynę teologiczną, a właściwie osobliwą koncepcję boga, powstałą pod wpływem gnozy walentyniańskiej, opowieści o Dogonach, tajemnicy rękopisów z Nag Hammadi, micie o cyklopach z plemienia Echnatona oraz na wielu wierzeniach wczesnochrześcijańskich. W Valisie pisarz – w bardzo przekonujący sposób – przedstawia czytelnikowi swoją teo- i kosmogonię. Oto pierwszymi budowniczymi świata byli pochodzący z planety Albemuth cyklopi z rasy Echnatona – były to trójokie istoty z krabimi szczypcami zamiast rąk. Dysponowali ogromną wiedzą i inteligencją, budowali wspaniałe konstrukcje; jedną z nich był fascynujący, żywy labirynt. Budowniczowie wystawili się jednak na próbę – pozbawili się trzeciego (najważniejszego) oka i okazało się, że nie potrafią znaleźć wyjścia z labiryntu. Zostali w nim uwięzieni, a ich potomkowie żyją na ziemi do dziś i można się z nimi skontaktować. Jednocześnie Koniolub Grubas był pod wrażeniem odkrycia w końcu lat 40. ubiegłego wieku gnostyckiej biblioteki w Nag Hammadi – odnaleziono tam wiele oryginalnych ksiąg z ewangeliami gnostyckimi, odrzuconymi na soborze w Nicei, który potępił gnozę, jako odstępstwo od wiary chrześcijańskiej. Koniolub był przekonany, że to właśnie w Nag Hammadi ukrywał się plazmat, czyli boski pierwiastek, który wraz z odnalezieniem biblioteki wydostał się na świat. I to właśnie ów plazmat (Zebra) przekazał mu informacje o chorobie syna. Cały wysiłek Konioluba Grubasa koncentruje się zatem na tym, aby po raz kolejny usłyszeć ów mechaniczny głos i zgłębić jego tajemnicę. Koniolub ma dwóch przyjaciół Davida i Kevina – pierwszy jest żarliwym katolikiem, drugi głęboko wątpi w istnienie boga, ponieważ bóg, Zebra, czy też boski plazmat, jak chciałby Koniolub, nie uratował jego kota. Kot Kevina wpadł pod samochód i jego pan był przekonany, że gdyby bóg istniał, na pewno nie pozwoliłby na śmierć biednego zwierzaka – ocalił w końcu syna Grubasa. Właśnie Kevin zabiera Konioluba i Phila na dziwaczny film SF pt. Valis. Film z pozoru jest typowym fantastyczno-naukowym gniotem o dosyć idiotycznej akcji, jego fabuła kryje jednak wiele informacji podprogowych: pojawia się różowe światło, które już kiedyś poraziło Grubasa, widać sporo nawiązań do wczesnochrześcijańskiego znaku ryb, wyraźnie zasugerowane jest przenikanie się dwóch czasów – współczesności i starożytności (Koniolub miał podczas swych wizji w 1974 przeświadczenie, że widzi w Kalifornii „odblask” starożytnego Rzymu, że te dwa czasy funkcjonują jednocześnie), wreszcie przyjaciele wyławiają z filmu zaszyfrowany przekaz, czyli słowa FELIX KING (Szczęśliwy Król). Jest to sygnał dla potomków Echnatona, że Zbawiciel (w kolejnym wcieleniu: Echnaton – Mojżesz – Eliasz – Chrystus – Budda lub Asklepios – Zaratustra – Eliasz – Chrystus) powrócił. Zelektryzowani tymi odkryciami Koniolub, Phil, David i Kevin postanawiają dotrzeć do producentów filmów, Erica Lamptona i jego żony. Phil wykorzystuje swoje znajomości w światku filmowym (w końcu właśnie przygotowywane jest ekranizacja jego powieści Blade Runner) i po jakimś czasie dostają od Lamptona list z jednym słowem: „KING”, Philip odpisuje „FELIX” i kontakt zostaje nawiązany. Lamptonowie zapraszają ich do siebie; Eric przychodzi na spotkanie w koszulce z napisem „Ratujmy wieloryby”, co jest aluzją do planety Albemuth (słowo to po arabsku znaczy „wieloryb”). Lamptonowie są członkami stowarzyszenia Gottesfreunde, czyli „Przyjaciele Boga” – w XIV w. miał z nimi do czynienia wielki mistyk chrześcijański Mistrz Eckhart, który głosił, iż należy odróżnić boskość od boga; człowiek może zjednoczyć się z bogiem, ale może też sięgnąć poza niego. Linda i Eric Lamptonowie informują bohaterów, że kolejne wcielenie Zbawiciela jest już na ziemi – ma dwa lata i jest córką Lindy i VALISA (boga) o imieniu Sophia. Sophia to element tradycji gnostyckiej, wedle ich nauki istnieją dwie osoby boskie Logos: bóg najwyższy oraz Demiurg: „ślepy bóg”, stwórca nieudanego świata, na którym żyjemy. Gnostycy nie byli przekonani, czy Logos interesuje się w jakikolwiek sposób stworzonym przez Demiurga światem i czy weń ingeruje; Demiurg natomiast – sam niedoskonały – nie potrafił zapobiec rozprzestrzenianiu się zła. Zdaniem gnostyków w świecie panuje nieustanna walka (napięcie) między dobrem i złem – wynik tej batalii jest jednak niepewny i nie można zakładać, że dobro zwycięży. W świecie działają boskie emanacje, zwane eonami – jednym z nich jest właśnie Sophia, która podjęła próbę dotarcia do Logosu, za co została strącona do naszego, niedoskonałego świata. Bohaterowie są zafascynowani Sophią, z którą udaje im się porozmawiać – choć dziewczynka ma tylko dwa latka czyta już główne dzieło kabalistów, czyli księgę Sefer Jezirah i zna odpowiedź na wszystkie pytania świata (także na pytanie Kevina o kota – bóg nie uratował kota, gdyż kot był głupi, mądry kot nie rzucałby się pod samochód, celem boga jest wyeliminowanie głupich istot). Pod wpływem Sophii rozszczepiona osobowość Phila/Konioluba Grubasa na powrót się integruje. Sophia nakazuje trójce bohaterów opuścić Lamptonów i oczekiwać na kolejne przesłanie od VALISA – boga, który kieruje wszystkimi procesami we wszechświecie. Phil, Kevin i David są pod wielkim wrażeniem wypadków, których byli świadkami, z uniesieniem myślą, że Zbawiciel wkrótce zmieni świat. Pewnej nocy Philip ma dziwny sen – jedzie z nieznajomą dziewczyną samochodem, scena wygląda na pożegnanie. Rano dowiaduje się, że mała Sophia nie żyje, została zabita przez przyjaciela Lamptonów. Osobowość Phila znowu ulega rozszczepieniu – Koniolub Grubas podejmuje podróż po świecie, w poszukiwaniu śladów Zbawiciela i rasy potomków Echnatona, znajduje je na Krecie (labirynt), wyspach Mikronezji i w Indiach. Wciąż szuka, a Phil, David i Kevin kibicują jego wysiłkom. Grubas jest bowiem przekonany, że hymn Echnatona mówi prawdę: „Jesteś w moim sercu,/ A nikt Cię nie zna, prócz twego syna Echnatona./ W swoich planach i w swojej mocy/ Napełniłeś go mądrością./ Świat jest w Twojej dłoni...”

VALIS

Filozofię Philipa K. Dicka możemy nazwać postmodernistyczną – to mieszanina gnozy, new age’u, kultów wczesnochrześcijańskich i pogańskich, wiadomo też, że pisarz czerpał z chińskiej księgi I Ching (powieść Trzy stygmaty Palmera Eldricha jest napisana według wskazówek z tej księgi). Celem Dicka było zgłębienie tajemnicy świata i uporządkowanie sobie rzeczywistości. Czy mu się udało? Nawet trylogia VALIS nie daje jednoznacznej odpowiedzi – Zbawiciel nie został odnaleziony, a głos ponownie się nie odezwał. Jest to jednak bardzo ciekawa próba.

 

Agnieszka Krawczyk (EduKrak)

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Joomla template by DesignForJoomla.com
DesignForJoomla.com provides free Joomla templates, free and commercial Joomla extensions, Joomla tutorials and SEO tips for the Joomla CMS
----- Strona glowna