Drukuj Wy¶lij znajomemu
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
Artyku³y - Obraz

List mi³osny Vermeera van Delft – analiza obrazu 

Obraz List mi³osny wystawiany w Rijksmuseum w Amsterdamie pochodzi z roku 1667 – pó¼niejszego okresu twórczo¶ci artysty (do naszych czasów zachowa³o siê jedynie 35 jego obrazów). Jak podkre¶la krytyka, etap ten, charakteryzowa³ siê u Vermeera uproszczeniem rysunku i faktury obrazu – artysta nie uwzglêdnia ju¿ np. nierówno¶ci tynku na ¶cianach, ró¿nic w wygl±dzie materia³ów sukien itd. Nastêpuje tak¿e wyra¼ne przej¶cie ze strefy ¶wiat³a do cienia, za¶ kolory zaznaczane s± plamami, a nie stopniowym przechodzeniem barwy w barwê.

Image 

W Li¶cie mi³osnym najwa¿niejsza jest perspektywa – obserwator znajduje siê w w±skiej sieni, zagl±daj±c do pokoju, w którym toczy siê akcja. Sieñ jest pogr±¿ona w mroku, za¶ pokój dobrze o¶wietlony ¶wiat³em padaj±cym z niewidocznego okna po lewej stronie obrazu. W rzêsi¶cie o¶wietlonym pomieszczeniu widzimy m³od± kobietê w ¿ó³tej sukni i ¿ó³tym kubraczku ozdobionym gronostajowym futrem, która na szyi nosi sznur pere³, za¶ w uszach ma kolczyki. Kobieta przerwa grê na lutni, by odebraæ list od s³u¿±cej, ubranej w zielony kubrak i niebiesk± spódnicê (warto zauwa¿yæ, ¿e po³±czone ze sob± kolory ¿ó³ty i niebieski daj± zielony, gdyby poprowadziæ przez obraz o¶ poziom±, okaza³oby siê, ¿e strefa zieleni znajduje siê u góry, za¶ ¿ó³æ i niebieski – na dole). O tym, ¿e koperta podawana przez s³u¿±c± zawiera list mi³osny, aluzyjnie informuje widza p³ótno ze scen± marynistyczn±, wisz±ce na ¶cianie. W sztuce holenderskiej bardzo czêsto pojawia³a siê ta alegoria – mi³o¶æ to morze, za¶ kochanek – statek, port – szczê¶liwe zakoñczenie romansu, burza – rozstanie. Na obrazie Vermeera mamy w³a¶nie przedstawienie burzy morskiej, co mo¿e sugerowaæ, ¿e romans bohaterki zakoñczy siê rozczarowaniem. Powy¿ej obrazka ze scen± marynistyczn± wisi drugi, przedstawiaj±cy wêdrowca – mo¿e on oznaczaæ, i¿ ukochany kobiety wybra³ siê w dalek± podró¿ lub, ¿e pisane jest im rozstanie. Sportretowana kobieta gra na lutni – instrumenty muzyczne bardzo czêsto pojawia³y siê w sztuce holenderskiej, symbolizuj±c mi³o¶æ (struny poruszane uczuciem zakochanej kobiety), szczê¶cie, ale tak¿e rozpustê i zmys³owo¶æ (zw³aszcza w przedstawieniach domów publicznych). Lutnia ze wzglêdu na swój kszta³t mog³a te¿ oznaczaæ waginê. Obok stóp kobiety le¿± pantofle, które równie¿ symbolizuj± waginê. Obok drzwi stoi szczotka do zamiatania – ten motyw mo¿na t³umaczyæ jako aluzjê do wystêpnego ¿ycia. Gdy dobrze przyjrzymy siê pierwszemu planowi obrazu (sieni) zauwa¿ymy panuj±cy tam nieporz±dek: rozrzucone stroje, pomiête nuty: te elementy mo¿na równie¿ wyja¶niæ jako symbole „niecnotliwego uczucia”. Bardzo ciekawy wygl±d ma pod³oga – wyobra¿ono na niej szachownicê z³o¿on± z bia³ych i czarnych pó³. Motyw ¿ycia jako szachownicy, której bia³e pola symbolizuj± dobre uczynki, za¶ czarne – grzech, by³ bardzo popularny w tej epoce. Krzes³o bohaterki stoi na bia³ym polu, co mog³oby sugerowaæ, ¿e w jej ¿yciu nie ma wystêpku, jednak¿e inne symbole zaprzeczaj± tej tezie (np. brudna bielizna wysypuj±ca siê z kosza). Kim zatem jest kobieta sportretowana na obrazie? Dam± lekkich obyczajów, czy uwiedzion± dziewczyn±, która bezskutecznie bêdzie czekaæ na powrót swego niewiernego kochanka? Malarz nie daje jednoznacznej odpowiedzi podsuwaj±c widzowi jedynie aluzje i symbole.

A oto jak interpretowa³ ten obraz Jacek Kaczmarski:

List mi³osny (Vermeer)

Udzia³ bior±:
Pani
S³u¿±ca

To scena w br±zach i ¿ó³cieniach,
W uko¶nym ¶wietle, bardzo ostrym,
W powietrzu, niby nurt strumienia

Gdzie w przejrzysto¶ciach
wodorosty...

 

P – Co tu robisz z tym koszem nie upranej bielizny?
S – To najlepsza kryjówka na list od mê¿czyzny.
Oto on, proszem Paniom! Gruby, wonny, nie powiem...
P – Wolne ¿arty, figlaro! Co ci ³azi po g³owie?
Chyba widzisz, ¿e w³a¶nie æwiczê gamy na lutni?
S – Ech, ci æwiczom, co têskniom, albo którzy som smutni!
P – Smutna? Ja? Ja stêskniona? Patrzcie mi, jaka wró¿ka!
S – A kto nie jad³ ¶niadania? A kto nie chcia³ wstaæ z ³ó¿ka?
Kto tu siê od tygodni wci±¿ wpatruje w obrazek,
Gdzie siê z falom mocujom muskularni ¿eglarze?
Pan nasz raczej nie ¿eglarz. Pan nasz groszem grosz p³odzi.
Jego zysk – nasze ³zy, ¿e na morzach som m³odzi...
Niech sie Pani nie krempi, niech kopertê otworzy!
P – A gdzie Pan?
S – Tam, gdzie zwykle. Od ¶witania w kantorze!
P – Ale¿ mi siê trafi³a powiernica uniesieñ!
Kosz z bielizn± w salonie, mokre szmaty na krze¶le!
Kto tu jest zakochany? W drzwiach chodaki i miot³a,
Nie trzepane dywany pajêczyna oplot³a,
A i pi³a¶ co¶, czujê! Pana d¿in?
S – Tylko krzyne...
P – Tak! Karafka pu¶ciutka! I nietkniêty kominek!
S – Ba, w kominku ¿ar jeszcze... i niezgorzej siê ¿arzy,
A¿ siê Pani rumieni... z ¿arem Pani do twarzy;
Tylko lwa ¿em przemy³a, tego co tu rze¼biony,
Lew – kochanka przedstawia, z mê¿a raczej ju¿ chomik!
I co winien ten gryzoñ, ¿e lwa nie przypomina?
I ¿e Pani jest lwica – te¿ nie jego to wina!
Niech tak Pani nie patrzy i koperte otworzy!
P – A gdzie Pan?
S – Przecie mówie, ¿e w kantorze grosz mno¿y!

P – Nie otworzê, a¿ powiesz, czy znasz serca zgryzoty?
S – Pani! Na co mnie mi³o¶æ? Ma³o ja mam roboty?
Sk±d mam wiedzieæ czy kocham i czy on ma sie ku mnie
Kiedy ciêgiem ¿egluje, a i pisaæ – nie umie?
A tak z Pani mi³o¶ci moja mi³o¶æ po¿yje
I jak Pani list czyta – to i mnie serce bije...
Czas ucieka! Niech Pani prze³amuje pieczêcie,
Nim z kantorka Pan wróci – bêdziem mia³y zajêcie...

 

Wszystko to w br±zach i ¿ó³cieniach,
W uko¶nym ¶wietle, bardzo ostrym,
W powietrzu, niby nurt strumienia –
Gdzie w przejrzysto¶ciach – wodorosty...

 

Jacek Kaczmarski
Osowa, 21.4.2003

 

 

Bibliografia:

Albert Blankret Vermeer van Delft, Warszawa 1991

Patrick de Rynck Jak czytaæ malarstwo – rozwi±zywanie zagadek, rozumienie i smakowanie dzie³ dawnych mistrzów, Kraków 2005

Agnieszka Krawczyk (EduKrak)

 
« poprzedni artyku³

Joomla template by DesignForJoomla.com
DesignForJoomla.com provides free Joomla templates, free and commercial Joomla extensions, Joomla tutorials and SEO tips for the Joomla CMS
----- Strona glowna