Władca kompozycji, o konstrukcji świata we Władcy PierścieniBohater
Bohaterem pierwszego tomu powieści, Drużyny Pierścienia jest bez wątpienia Frodo Baggins. Wszystkie wątki koncentrują się wokół niego i misji, którą musi wypełnić – zaniesienia Pierścienia w bezpieczne miejsce. W drugim tomie, Dwóch wieżach akcja – z powodu rozpadnięcia się Drużyny i ucieczki Froda – rozszczepia się na dwa, a potem trzy równoległe wątki: wędrówkę Sama i Froda w kierunku bramy Morannonu w Mordorze, pościgu Aragorna, Legolasa i Gimlego za porwanymi przez orków hobbitami Pipinem i Merrym i wreszcie losów Pippina i Merrego w lesie Fangornu. Dwa ostatnie wątki łączą się pod koniec drugiego tomu, by ponownie rozdzielić się w trzecim, Powrocie króla. Ostatnia część powieści utrzymuje dominujący wątek (wędrówka do Mordoru), natomiast dzieje pozostałych bohaterów rozwijają się kombinatorycznie: Pippin wraz z czarodziejem Gandalfem opuszcza Rohan i udaje się do Gondoru, Aragorn, Legolas i Gimli wstępują na Ścieżkę Umarłych, zaś Merry towarzyszy królowi Rohanu Theodenowi i jego siostrzenicy Eowinie. Gandalf krąży pomiędzy Rohanem a Gondorem, w którym ostatecznie spotykają się wszyscy bohaterowie z wyjątkiem Froda i Sama, by stoczyć decydującą walkę z Sauronem na polach Pellenoru. Po bitwie Merry, który wraz z Eowiną zabił Króla Upiorów ranny trafia do Domu Uzdrowień w Minas Tirith, zaś w kolejnej bitwie bierze udział Pippin. Wątki bohaterów i ich działania przeplatają się ze sobą. W zakończeniu powieści wszyscy bohaterowie znajdują się w Minas Tirith, gdzie dobiega końca wątek związany ze sprawą zniszczenia Pierścienia. Tak więc w tomie pierwszym zdecydowanym bohaterem jest Frodo, w drugim i trzecim akcent rozkłada się pomiędzy co najmniej cztery osoby (bohaterem ks. 5 trzeciego tomu jest Sam, obserwujący z niepokojem zmiany jakie zaszły w Frodzie i próbujący ulżyć mu w ciężarze misji). Pierwszoplanowym bohaterem jest jednak Pierścień i to jemu, a nie żadnej z pozostałych postaci pisarz poświęca najwięcej miejsca. W końcu tytuł trylogii brzmi „Władca pierścieni”, a władcą tym jest jedyny Pierścień (oraz oczywiście jego właściciel Sauron).
Frodo
Cechą, która najlepiej określa Froda jest dobroć. Wielokrotnie w różnych miejscach powieści Tolkien podkreśla tę cechę swego bohatera. Kochający swego pana Sam uważa nawet, że niespotykana dobroć Froda wypływa z zaślepienia. Frodo jest dobry, gdyż początkowo nie zdaje sobie sprawy z tego, co go czeka, a później staje się jeszcze lepszy, gdy ta świadomość doń dociera. Warto byłoby się zastanowić, w którym miejscu Frodo uświadamia sobie beznadziejność swojej misji – opuszczając Rivendell, wie, że powodzenie wyprawy jest niepewne. Ma jednak przy sobie grupę oddanych przyjaciół, na których może liczyć w potrzebie. Porzuca Drużynę tuż przy wodogrzmotach Rauros (powie później do Sama, że podjął tę decyzję za późno), postanawiając samotnie wędrować do Mordoru – nie chce narażać swych towarzyszy na pewną śmierć. Oznacza to, iż w Lothlorien, gdy Galadriela pokazała mu zwierciadło, w którym ujrzał swoją przyszłość (m.in. statek, który rzeczywiście zawiózł go za morze) Frodo zrozumiał, że nawet jeśli uda mu się wypełnić misję, prawdopodobnie już z niej nie powróci. Wszystkie decyzje, które podejmuje po opuszczeniu przyjaciół wydają mu się złe i daremne. Za późno porzucił Drużynę, wybrał złą drogę przez wzgórza Emyn Muil, naraził Sama na błądzenie. Jak wynika z późniejszego rozwoju akcji decyzję te były szczęśliwe i Frodo wykazał się dużą intuicją i przenikliwością. Celem autora było także pokazanie duchowej ewolucji tej postaci „ukąszonej’” przez Pierścień. W Drużynie Pierścienia Frodo jest jeszcze beztroski, łatwo i nieraz fałszywie ocenia ludzi, bywa niesprawiedliwy. Wpływ Pierścienia, który osłabia wolę, ale jednocześnie obdarza rozmaitymi zdolnościami, wyraźnie go zmienia. Wolna wola przed długi czas broni Froda przed zgubnym działaniem klejnotu. Bohater ma fizyczne odczucie ‘zasłony’ (voal), która dzieli go od mocy Saurona. Chwila, w której zasłona ta opada jest jednocześnie momentem jego klęski. Tolkien zakładał ją jednak od początku i uważał, że jest wpisana w historię bohatera. Na szczycie Orodruiny Frodo nie ma siły wrzucić Pierścienia w Szczeliny Zagłady. Odbył daleką i niebezpieczną drogę, by w końcu nie wypełnić zadania i przywłaszczyć sobie Pierścień. Zasłona wolnej woli opadła i już nic nie stało pomiędzy bohaterem a ciemną mocą – Frodo zdecydowanie przeszedł na jej stronę.
„Ukąszenie” zła
Pierścień jest zły i przynosi zło wszystkim posiadaczom. Gollum jest ‘nałogowcem’ Pierścienia, pragnie go i ściga przez całe życie. Dla zdobycia klejnotu nie waha się przed morderstwem i zdradą. Na Bilba Pierścień ma dużo mniejszy wpływ – nie skłania go do niecnych czynów, ale nieodwracalnie zmienia jego wnętrze. Bilbo, dzięki Pierścieniowi, żyje bardzo długo, ale jego egzystencja naznaczona jest poczuciem niespełnienia, niepokojem i znużeniem. Pierścień zatruwa mu myśli, sprawia, że bohater duchowo „obumiera”. W przypadku Froda sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Przed „ukąszeniem” zła chroni go początkowo dobro. Później Pierścień obok ewidentnie złych rzeczy jak ból, cierpienie, strach i utrata wspomnień, obdarza go cennymi umiejętnościami – przenikliwością graniczącą z jasnowidzeniem, intuicją i wielką mądrością. Tą ostatnią cechę Frodo zawdzięcza zresztą mniej obcowaniu z Pierścieniem, a bardziej obserwacji skutków jego wpływu na siebie i innych. Już spotykający obu wędrowców niedaleko bramy Mordoru Faramir z Gondoru stwierdza, że Frodo ma w sobie „coś niesamowitego, coś z elfa”, wierny sługa Sam widzi, że jego pan „prześwieca dziwnie”, z jego ciała bije niesamowity blask. Podobieństwo do elfa widzi też Gollum, którego przerażają jaśniejące oczy Froda. Pozornie historia zniszczenia Pierścienia kończy się szczęśliwie – po upadku Golluma w Szczeliny Zagłady (odgryzł Frodowi palec z klejnotem i stracił równowagę) sytuacja wraca do normy. Dla naiwnego Sama Frodo wygląda „jak kiedyś”, znika wyraz bólu i udręczenia w jego oczach. Nic jednak nie jest takie jak przedtem. Czarnoksiężnik Saruman spotykając Froda w Shire, mówi „Bardzo wyrosłeś hobbicie. Stałeś się mądry i okrutny”. Bohater zyskał na swojej przygodzie doświadczenie i mądrość, ale stracił bardzo wiele. Przekonany, że nie przeżyje upadku Saurona i zniszczenia Pierścienia, swoje ocalenie przyjął ze zdumieniem. Po powrocie do Shire życie całkowicie mu zobojętniało. Już wspinając się na szczyt Orodruiny, postanowił odrzucić miecz, którego nie chciał przypasać nawet podczas koronacji Aragorna. Jego hasłem stało się „dość zabijania”. Z ulgą przyjął skromną rolę w swojej ojczyźnie, ustępując sławy Pippinowi i Merry’emu. Frodo stał się kimś w rodzaju jasnowidza lub proroka, „ukąszenie” zła sprawiło, że postarzał się wewnętrznie, zobojętniał nawet na dobro. Ostatni rozdział powieści, to historia o duchowym więdnięciu Froda, życie w Shire go nie cieszy, dręczą go wspomnienia i rany. Rozumie, że nadzieja, której się czepiał okazała się złudna – nie ma powrotu do dawnego siebie, a z konfrontacji ze złem zawsze wychodzi się okaleczonym. Przy ostatnim spotkaniu Saruman mówi bohaterowi, że nie życzy mu ani zdrowia, ani długiego życia, gdyż nie czeka go ani jedno ani drugie. Frodo ma tego pełną świadomość, dlatego decyduje się na odejście ze Śródziemia razem z elfami. Symbol ten jest wieloznaczny. O ile w przypadku nieśmiertelnych elfów odejście za morze nie oznaczało unicestwienia, o tyle ludzie lub hobbici – umierali. Tolkien w jednym z listów stwierdził, że dla długowiecznych Numenorejczyków (należał do nich Aragorn) śmierć była wyborem. W pewnym momencie swego życia, zmęczeni jego trwaniem podejmowali decyzję o śmierci. Podobnie wydaje się być w przypadku Froda – jest on znużony i boleśnie doświadczony. W Śródziemiu nie ma dla niego miejsca, dotknięcie zła zniszczyło w nim spontaniczność w doświadczaniu szczęścia i dobra. W momentach swych chorób (zawsze w rocznicę doznanych ran) Frodo ponownie doświadcza strasznych przeżyć – najgorsze z nich miało miejsce na zboczu Orodruiny, gdy słaby i wycieńczony walką z wpływem Pierścienia widział straszne oko swego prześladowcy na jawie, przesłaniało mu jakikolwiek inny obraz. Historia Froda uczy, że za mądrość i życiowe doświadczenie płaci się wysoką cenę. Bohater zapłacił ją wielokrotnie.
Agnieszka Krawczyk (EduKrak) część 2 |